Towarzystwo Urbanistów Polskich

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

43 Kongres ISoCaRP

E-mail Print PDF
There are no translations available.

Urban Trialogues. Co-productive ways to relate visioning and strategic urban projects
O współpracy w trialogu

Urbanistyczny  trialog  pomiędzy  wizją,  strategią  i  realizacją  był  przedmiotem  43. Międzynarodowego  Kongresu  Planistycznego,  zorganizowanego  przez  International Society  of  City  and  Regional  Planners,  organizacji  pozarządowej  założonej  w  1965 roku  i  skupiającej  planistów  przestrzennych  z  ponad  70  krajów;  ISoCaRP  jest organizacją  uznawaną  przez  ONZ  i  Radę  Europy  i  ma  status  konsultanta  przy UNESCO.  Współorganizatorem  Kongresu  było  miasto  Antwerpia,  zwana  „stolicą hedonizmu,  co  z dumą podkreślił burmistrz miasta, zapraszając do odwiedzenia Red Light  District  -  sztandarowego  przykładu  strategicznego  projektu  udanej  rewitalizacji dzielnicy,  dokonanej  wysiłkiem  miasta,  bez  zmiany  funkcji  oraz  przesiedlania mieszkańców.  Właśnie  strategiczne  projekty  urbanistyczne,  realizowane  w  różnych
warunkach  i  lokalizacjach,  miały  stanowić  podstawę  do  dyskusji  dla  ponad  120 urbanistów z 36 krajów, którzy zjechali do Belgii między 19 a 23 września.

 

Wcześniej jednak odbyły się  trzydniowe warsztaty młodych planistów, które miały dać asumpt do
późniejszych  rozważań.  W  tej  części  Kongresu  Polskę  reprezentowała  urodzona  w Rosji i wychowana w Stanach Zjednoczonych Nadya Nilina. Młodym planistom zostały przydzielone 2 tematy – z Antwerpii i Brukseli - które opracowywali w pięciu grupach. 3 grupy  z  Antwerpii,  zmagające  się  z  lewobrzeżną  częścią  miasta  zostały  podzielone według kategorii:  „ludzie”  (infrastruktura społeczna  i kulturalna,  jakość zamieszkania), „planeta” (pozycja lewego przyrzecza w ponadlokalnej sieci ekologicznej, zieleń i woda, rozpatrywane na różnych poziomach, a także zmiany klimatyczne) oraz „zysk”. Grupa z
Brukseli, podzielona bardziej według scenariuszy niż celów na: „play grid” i „euroscape linked  in”,  zmierzyła  się  z  zupełnie  innym  problemem  -  przeżywającej  kryzys tożsamości  i  odczuwającej  konflikt  braku  reprezentacyjności  siedziby  władzy
Wspólnoty  -  Dzielnicy  Europejskiej.  Pomimo  zróżnicowanych  celów  rozwoju, propozycje  przekształceń  okazały  się  mało  zróżnicowane,  a  co  zaskakujące, najśmielsza  okazała  się  propozycja  grupy  „planeta”.  Być może  3  dni  to  za mało,  by
przeprowadzić  złożone analizy, mogące stanowić punkt wyjścia do dalszych prac  (co się  nieźle  udało)  i  na  ich  podstawie  zaproponować  sensowne  rozwiązania,  jednak niewątpliwą zaletą tych warsztatów, chyba mało docenianych w Polsce, jest możliwość przedstawienia  na  forum międzynarodowym własnych  referatów w  czasie Kongresu  i ich późniejsza publikacja.
Jakkolwiek  podsumowanie  prac  młodych  planistów  cieszyło  się  sporym zainteresowaniem,  to  trudno  powiedzieć  by  wywarły  one  jakiś  wpływ  na  dalszy  ciąg kongresu.  Z  drugiej  strony,  zwykle  niezbyt  emocjonujące  oficjalne  otwarcie,  w  tym wypadku  było  długo  komentowane  w  kuluarach.  Przedstawiciele  władz  Antwerpii  i Flandrii  omówili  historię  regresu  miasta  i  prób  przeciwdziałania  temu  zjawisku  – poczynając od pojedynczych, niewielkich  inwestycji, aż do 144 realizowanych obecnie projektów,  wpisanych  w  plan  strategiczny.  Skala  tych  inwestycji  jest  zróżnicowana  -
poczynając  od  biblioteki  publicznej  w  jednej  z  niebezpiecznych  dzielnic,  przez przekształcenia rejonu dworca kolejowego czy koszar wojskowych, aż po 17-hektarowy Park  Spoor  Nord  na  terenach  kolejowych  w  rejonie  portu.  Wprawdzie  ocena  ich spójności  z  przyjętą  strategią,  różniła  się w  szczegółach w  opinii  adwersarzy,  jednak zarówno przedstawiciel władz Flandrii, subsydiującej wybrane projekty strategiczne, jak i  burmistrz  miasta,  będący  głównym  autorem  wizji  rozwoju,  byli  zgodni  co  do konieczności używania wielu igieł do urbanistycznej akupunktury.
Tematem, który zdominował  jednak dalszą część ceremonii otwarcia  i w dużej mierze dalszą  część  kongresu,  była  partycypacja  społeczna.  Flandryjczycy  początkowo  nie brali  udziału  w  przekształceniach  (co  nie  oznacza,  że  nie  brali  udziału  w  dyskusji  – według  burmistrza  P.  Janssensa,  głos  zabierali  np.  opuszczając  Antwerpię),  jednak
miasto,  od  samego  początku  systematycznie  inwestowało  w  dialog,  komunikację  i partycypację wierząc, że koszty z tym związane są naturalnymi kosztami planowania, a celem  jest nie  tyle sprawienie, by mieszkańcy zajęli  jakieś stanowisko, ale by czuli się współautorami projektu. W efekcie, rosnąca liczba współtwórców polityki przestrzennej dobrze rokuje dla odwrócenia niekorzystnych tendencji. Trafnego wyjaśnienia potrzeby partycypacji  społecznej  udzielił  burmistrz P.  Janssens  odpowiadając  na  pytanie  prof. Luigiego Mazzy – po co wydaje publiczne pieniądze, skoro ma wizję rozwoju miasta, o której  wcześniej  opowiadał,  ma  mandat  do  sprawowania  władzy,  został  przecież  wybrany  przez  mieszkańców  i  ma  większość  w  Radzie  Miasta,  pozwalającą  mu przeforsować  realizację  swojej  wizji?  Uzasadnienie  okazało  się  banalnie  proste  i

zaskakująco szczere w ustach wytrawnego polityka – to chęć wygrania wyborów. Żeby to osiągnąć musi udowodnić, że potrafi realizować obietnice, a partycypacja ułatwia mu osiągnięcie  celów  i w  tym  burmistrz  upatruje  istotę  przywództwa. O  skuteczności  tej taktyki  świadczyć  może  fakt  wyboru  na  drugą  kadencję  z  dużą  przewagą  nad konkurentami. 
Problematyki partycypacji dotyczyły  także dwa z czterech referatów wprowadzających: bardzo  interesujący,  dotyczący  doświadczeń  amerykańskich  „Współpraca  w  dialogu jako  strategia  planistyczna:  praktyka  i  zasady.”  wygłoszony  przez  prof.  Judith  Innes oraz  kontrowersyjny  „Kitchen  Table  Sustainability:  Zrównoważony  rozwój  przy kuchennym  stole:  sprawdzone  przepisy  na  sprowadzenie  na  ziemię  dyskusji  o zrównoważonym  rozwoju”  dr  Wendy  Sarkissian.  Trzeci  z  referatów  L.  Mazzy „Przeprojektowywanie  obywatelstwa”  również  w  dużym  stopniu  odnosił  się  do  tej problematyki;  nie  wyczerpały  one  potencjału  zagadnienia  i  w  czasie  kolejnych  dni tematyka  ta  powracała  w  licznych  wypowiedziach,  m.in.  w  bardzo  interesująco zapowiadającym  się  referacie:  „O  trialog  -  monolog  wykluczonych  społeczności
Kabulu”,  czy  innym,  dotyczącym  Jerozolimy,  w  której  40%  mieszkańców  stanowią Palestyńczycy. Wszystkie  referaty  podzielono  zasadniczo  na  cztery warsztaty.  Pierwszy,  najbardziej abstrakcyjny:  „Bystre  oczy  (A Keen Eye)”,  koncentrujący  się  na wizji  i metodologii w planowaniu  przestrzennym,  podzielono  na  dwa  –  bardziej  teoretyczny  „Wizje  a
projektowanie  (Visioning  and  Design)”  oraz  „Wizje  a  projektowanie  strategiczne (Visioning  and  Development  of  strategic  Projects)”.  Drugi  warsztat:  „Narzędzia użytkowników  (A User's  Tool)”  traktował  o  narzędziach  implementacji wizji  –  nowych technologiach  i  ich wpływie na projektowanie urbanistyczne,  interakcjach  i konfliktach między  graczami  przestrzenią  oraz  o  jakości  przestrzeni.  Trzeci  warsztat:  „Gra interesów  (Arena  of  Interests)”,  koncentrujący  się  na  różnych  formach  partnerstwa publiczno–prywatnego stanowił pomost między poprzednimi warsztatami, a warsztatem
czwartym, między wizją, a  ludźmi. W tym ostatnim warsztacie, pod hasłem: „Pracujmy razem (Let's Work Together)” wygłoszono prawie jedną trzecią wszystkich referatów. 
Chociaż  tematem Kongresu był  trialog,  to podział na cztery, a de  facto 5 warsztatów  i zdarzające  się  zmiany  programu,  utrudniające  wysłuchanie  konkretnych  referatów, powodował  prowadzenie  kilku  monologów,  choć  oczywiście  bardzo  interesujących. Wypowiedzi przekrojowych było niewiele, ale patrząc na przywiązanie uczestników do konkretnego warsztatu można wywnioskować, że takie były właśnie oczekiwania. Wśród  różnych  pytań  było  też pytanie o miejsce urbanisty w  zarysowanej w  temacie Kongresu  trójpolowej  uprawie  przestrzeni.  Oczywiście  jedna  odpowiedź  nie  padła  -
zdaniem  burmistrza  Antwerpii  wizjonerstwo  jest  domeną  polityki,  według  apologetki partycypacji  społecznej  w  jej  skrajnym  wydaniu,  Australijki W.  Sarkissian,  właściwie cały proces należy do sfery kompetencji społeczności lokalnych i jak trafnie zauważono na  ceremonii  zakończenia  –  to  wspaniałe,  że  na  kongresie  postawiono  tak  wiele, szalenie interesujących pytań i właściwie na żadne z nich nie udzielono odpowiedzi...
Po Holendrach  i Niemcach, Polska była najliczniej  reprezentowana  i stanowiła prawie 6% wśród 360 uczestników Kongresu. Jeśli do  tej  liczby dodać urodzonych w Polsce przedstawicieli  innych  narodów,  okazać  się  może,  że  po  języku  angielskim  i
hiszpańskim  najczęściej można  było  usłyszeć polskie głosy. Referaty wygłosił  jednak tylko prof. Kazimierz Fiedorowicz oraz Anna Kaczorowska-Fudala, co stanowi zaledwie 2% wszystkich artykułów. Ponadto z naszego kraju przyjechali: Krystyna Mieszkowska,
Helena Freino, Romana Przybyszewska-Gudelis oraz Tomasz Majda (tak jak i autorzy referatów,  członkowie  Towarzystwa  Urbanistów  Polskich,  jednego  z  największych  i najstarszych członków instytucjonalnych ISoCaRP). 
W  programie  Kongresu  znalazło  się  również  podsumowanie  3-letniej  historii  Urban Task  Force  (UTF),  przemianowanego  w  tym  roku  na  Urban  Professional  Advisory Team  (UPAT). Wynikiem  odbywających  się  na  zaproszenie  samorządów  lokalnych  i trwających tydzień warsztatów z udziałem 6 członków ISoCaRP i 6 planistów lokalnych, są  opinie  i  projektowe  propozycje  rozwiązań  problemów,  leżących w  sferze  polityki  i gospodarki przestrzennej. Do chwili obecnej odbyło się 8 takich warsztatów, z czego 3 w  ostatnim  roku,  a  aktualnie  trwają  prace  nad  dwutomową  publikacją  ich  rezultatów. Ponadto ogłoszono  i wręczono nagrodę w anonsowanym na  internetowej stronie TUP konkursie  Gerd  Albers  Award  na  publikację  z  zakresu  urbanistyki  i  gospodarki przestrzennej  oraz  rozstrzygnięto  konkurs  dla młodych  planistów    -  Routledge  Prize
2007  na  plakat  kongresowy.  Na  zakończenie  delegacja  chińska  zaprezentowała specjalnie przygotowany, multimedialny pokaz współczesnych osiągnięć Kraju Środka, zapraszając na 44 kongres ISoCaRP do 6-milionowego miasta Dalian. Odbędzie się on równolegle ze zjazdem Urban Planning Society of China 19-23 września 2008 r., a jego tematem  będzie  „Rozwój  miast  bez  rozpraszania.  Droga  do  zrównoważonej urbanizacji.  (Urban  Growth  without  Sprawl.  A  Way  Towards  Sustainable
Urbanization)”.  Myślę,  że  zderzenie  tak  różnych  kultur  na  poolimpijskim  poligonie będzie bardzo interesującym doświadczeniem.

O współpracy w trialogu

Urbanistyczny  trialog  pomiędzy  wizją,  strategią  i  realizacją  był  przedmiotem  43.
Międzynarodowego  Kongresu  Planistycznego,  zorganizowanego  przez  International
Society  of  City  and  Regional  Planners,  organizacji  pozarządowej  załoŜonej  w  1965
roku  i  skupiającej  planistów  przestrzennych  z  ponad  70  krajów;  ISoCaRP  jest
organizacją  uznawaną  przez  ONZ  i  Radę  Europy  i  ma  status  konsultanta  przy
UNESCO.  Współorganizatorem  Kongresu  było  miasto  Antwerpia,  zwana  „stolicą
hedonizmu,  co  z dumą podkreślił burmistrz miasta, zapraszając do odwiedzenia Red
Light  District  -  sztandarowego  przykładu  strategicznego  projektu  udanej  rewitalizacji
dzielnicy,  dokonanej  wysiłkiem  miasta,  bez  zmiany  funkcji  oraz  przesiedlania
mieszkańców.  Właśnie  strategiczne  projekty  urbanistyczne,  realizowane  w  róŜnych
warunkach  i  lokalizacjach,  miały  stanowić  podstawę  do  dyskusji  dla  ponad  120
urbanistów z 36 krajów, którzy zjechali do Belgii między 19 a 23 września. Wcześniej
jednak odbyły się  trzydniowe warsztaty młodych planistów, które miały dać asumpt do
późniejszych  rozwaŜań.  W  tej  części  Kongresu  Polskę  reprezentowała  urodzona  w
Rosji i wychowana w Stanach Zjednoczonych Nadya Nilina. Młodym planistom zostały
przydzielone 2 tematy – z Antwerpii i Brukseli - które opracowywali w pięciu grupach. 3
grupy  z  Antwerpii,  zmagające  się  z  lewobrzeŜną  częścią  miasta  zostały  podzielone
według kategorii:  „ludzie”  (infrastruktura społeczna  i kulturalna,  jakość zamieszkania),
„planeta” (pozycja lewego przyrzecza w ponadlokalnej sieci ekologicznej, zieleń i woda,
rozpatrywane na róŜnych poziomach, a takŜe zmiany klimatyczne) oraz „zysk”. Grupa z
Brukseli, podzielona bardziej według scenariuszy niŜ celów na: „play grid” i „euroscape
linked  in”,  zmierzyła  się  z  zupełnie  innym  problemem  -  przeŜywającej  kryzys
toŜsamości  i  odczuwającej  konflikt  braku  reprezentacyjności  siedziby  władzy
Wspólnoty  -  Dzielnicy  Europejskiej.  Pomimo  zróŜnicowanych  celów  rozwoju,
propozycje  przekształceń  okazały  się  mało  zróŜnicowane,  a  co  zaskakujące,
najśmielsza  okazała  się  propozycja  grupy  „planeta”.  Być moŜe  3  dni  to  za mało,  by
przeprowadzić  złoŜone analizy, mogące stanowić punkt wyjścia do dalszych prac  (co
się  nieźle  udało)  i  na  ich  podstawie  zaproponować  sensowne  rozwiązania,  jednak
niewątpliwą zaletą tych warsztatów, chyba mało docenianych w Polsce, jest moŜliwość
przedstawienia  na  forum międzynarodowym własnych  referatów w  czasie Kongresu  i
ich późniejsza publikacja.
Jakkolwiek  podsumowanie  prac  młodych  planistów  cieszyło  się  sporym
zainteresowaniem,  to  trudno  powiedzieć  by  wywarły  one  jakiś  wpływ  na  dalszy  ciąg
kongresu.  Z  drugiej  strony,  zwykle  niezbyt  emocjonujące  oficjalne  otwarcie,  w  tym
wypadku  było  długo  komentowane  w  kuluarach.  Przedstawiciele  władz  Antwerpii  i
Flandrii  omówili  historię  regresu  miasta  i  prób  przeciwdziałania  temu  zjawisku  –
poczynając od pojedynczych, niewielkich  inwestycji, aŜ do 144 realizowanych obecnie
projektów,  wpisanych  w  plan  strategiczny.  Skala  tych  inwestycji  jest  zróŜnicowana  -
poczynając  od  biblioteki  publicznej  w  jednej  z  niebezpiecznych  dzielnic,  przez
przekształcenia rejonu dworca kolejowego czy koszar wojskowych, aŜ po 17-hektarowy
Park  Spoor  Nord  na  terenach  kolejowych  w  rejonie  portu.  Wprawdzie  ocena  ich
spójności  z  przyjętą  strategią,  róŜniła  się w  szczegółach w  opinii  adwersarzy,  jednak
zarówno przedstawiciel władz Flandrii, subsydiującej wybrane projekty strategiczne, jak
i  burmistrz  miasta,  będący  głównym  autorem  wizji  rozwoju,  byli  zgodni  co  do
konieczności uŜywania wielu igieł do urbanistycznej akupunktury.   2
Tematem, który zdominował  jednak dalszą część ceremonii otwarcia  i w duŜej mierze
dalszą  część  kongresu,  była  partycypacja  społeczna.  Flandryjczycy  początkowo  nie
brali  udziału  w  przekształceniach  (co  nie  oznacza,  Ŝe  nie  brali  udziału  w  dyskusji  –
według  burmistrza  P.  Janssensa,  głos  zabierali  np.  opuszczając  Antwerpię),  jednak
miasto,  od  samego  początku  systematycznie  inwestowało  w  dialog,  komunikację  i
partycypację wierząc, Ŝe koszty z tym związane są naturalnymi kosztami planowania, a
celem  jest nie  tyle sprawienie, by mieszkańcy zajęli  jakieś stanowisko, ale by czuli się
współautorami projektu. W efekcie, rosnąca liczba współtwórców polityki przestrzennej
dobrze rokuje dla odwrócenia niekorzystnych tendencji. Trafnego wyjaśnienia potrzeby
partycypacji  społecznej  udzielił  burmistrz P.  Janssens  odpowiadając  na  pytanie  prof.
Luigiego Mazzy – po co wydaje publiczne pieniądze, skoro ma wizję rozwoju miasta, o
której  wcześniej  opowiadał,  ma  mandat  do  sprawowania  władzy,  został  przecieŜ  
wybrany  przez  mieszkańców  i  ma  większość  w  Radzie  Miasta,  pozwalającą  mu
przeforsować  realizację  swojej  wizji?  Uzasadnienie  okazało  się  banalnie  proste  i
zaskakująco szczere w ustach wytrawnego polityka – to chęć wygrania wyborów. śeby
to osiągnąć musi udowodnić, Ŝe potrafi realizować obietnice, a partycypacja ułatwia mu
osiągnięcie  celów  i w  tym  burmistrz  upatruje  istotę  przywództwa. O  skuteczności  tej
taktyki  świadczyć  moŜe  fakt  wyboru  na  drugą  kadencję  z  duŜą  przewagą  nad
konkurentami.  
Problematyki partycypacji dotyczyły  takŜe dwa z czterech referatów wprowadzających:
bardzo  interesujący,  dotyczący  doświadczeń  amerykańskich  „Współpraca  w  dialogu
jako  strategia  planistyczna:  praktyka  i  zasady.”  wygłoszony  przez  prof.  Judith  Innes
oraz  kontrowersyjny  „Kitchen  Table  Sustainability:  ZrównowaŜony  rozwój  przy
kuchennym  stole:  sprawdzone  przepisy  na  sprowadzenie  na  ziemię  dyskusji  o
zrównowaŜonym  rozwoju”  dr  Wendy  Sarkissian.  Trzeci  z  referatów  L.  Mazzy
„Przeprojektowywanie  obywatelstwa”  równieŜ  w  duŜym  stopniu  odnosił  się  do  tej
problematyki;  nie  wyczerpały  one  potencjału  zagadnienia  i  w  czasie  kolejnych  dni
tematyka  ta  powracała  w  licznych  wypowiedziach,  m.in.  w  bardzo  interesująco
zapowiadającym  się  referacie:  „O  trialog  -  monolog  wykluczonych  społeczności
Kabulu”,  czy  innym,  dotyczącym  Jerozolimy,  w  której  40%  mieszkańców  stanowią
Palestyńczycy.
Wszystkie  referaty  podzielono  zasadniczo  na  cztery warsztaty.  Pierwszy,  najbardziej
abstrakcyjny:  „Bystre  oczy  (A Keen Eye)”,  koncentrujący  się  na wizji  i metodologii w
planowaniu  przestrzennym,  podzielono  na  dwa  –  bardziej  teoretyczny  „Wizje  a
projektowanie  (Visioning  and  Design)”  oraz  „Wizje  a  projektowanie  strategiczne
(Visioning  and  Development  of  strategic  Projects)”.  Drugi  warsztat:  „Narzędzia
uŜytkowników  (A User's  Tool)”  traktował  o  narzędziach  implementacji wizji  –  nowych
technologiach  i  ich wpływie na projektowanie urbanistyczne,  interakcjach  i konfliktach
między  graczami  przestrzenią  oraz  o  jakości  przestrzeni.  Trzeci  warsztat:  „Gra
interesów  (Arena  of  Interests)”,  koncentrujący  się  na  róŜnych  formach  partnerstwa
publiczno–prywatnego stanowił pomost między poprzednimi warsztatami, a warsztatem
czwartym, między wizją, a  ludźmi. W tym ostatnim warsztacie, pod hasłem: „Pracujmy
razem (Let's Work Together)” wygłoszono prawie jedną trzecią wszystkich referatów.  
ChociaŜ  tematem Kongresu był  trialog,  to podział na cztery, a de  facto 5 warsztatów  i
zdarzające  się  zmiany  programu,  utrudniające  wysłuchanie  konkretnych  referatów,
powodował  prowadzenie  kilku  monologów,  choć  oczywiście  bardzo  interesujących.
Wypowiedzi przekrojowych było niewiele, ale patrząc na przywiązanie uczestników do
konkretnego warsztatu moŜna wywnioskować, Ŝe takie były właśnie oczekiwania.
Wśród  róŜnych  pytań  było  teŜ pytanie o miejsce urbanisty w  zarysowanej w  temacie
Kongresu  trójpolowej  uprawie  przestrzeni.  Oczywiście  jedna  odpowiedź  nie  padła  -
zdaniem  burmistrza  Antwerpii  wizjonerstwo  jest  domeną  polityki,  według  apologetki
partycypacji  społecznej  w  jej  skrajnym  wydaniu,  Australijki W.  Sarkissian,  właściwie   3
cały proces naleŜy do sfery kompetencji społeczności lokalnych i jak trafnie zauwaŜono  
na  ceremonii  zakończenia  –  to  wspaniałe,  Ŝe  na  kongresie  postawiono  tak  wiele,
szalenie interesujących pytań i właściwie na Ŝadne z nich nie udzielono odpowiedzi...
Po Holendrach  i Niemcach, Polska była najliczniej  reprezentowana  i stanowiła prawie
6% wśród 360 uczestników Kongresu. Jeśli do  tej  liczby dodać urodzonych w Polsce
przedstawicieli  innych  narodów,  okazać  się  moŜe,  Ŝe  po  języku  angielskim  i
hiszpańskim  najczęściej moŜna  było  usłyszeć polskie głosy. Referaty wygłosił  jednak
tylko prof. Kazimierz Fiedorowicz oraz Anna Kaczorowska-Fudala, co stanowi zaledwie
2% wszystkich artykułów. Ponadto z naszego kraju przyjechali: Krystyna Mieszkowska,
Helena Freino, Romana Przybyszewska-Gudelis oraz Tomasz Majda (tak jak i autorzy
referatów,  członkowie  Towarzystwa  Urbanistów  Polskich,  jednego  z  największych  i
najstarszych członków instytucjonalnych ISoCaRP).  
W  programie  Kongresu  znalazło  się  równieŜ  podsumowanie  3-letniej  historii  Urban
Task  Force  (UTF),  przemianowanego  w  tym  roku  na  Urban  Professional  Advisory
Team  (UPAT). Wynikiem  odbywających  się  na  zaproszenie  samorządów  lokalnych  i
trwających tydzień warsztatów z udziałem 6 członków ISoCaRP i 6 planistów lokalnych,
są  opinie  i  projektowe  propozycje  rozwiązań  problemów,  leŜących w  sferze  polityki  i
gospodarki przestrzennej. Do chwili obecnej odbyło się 8 takich warsztatów, z czego 3
w  ostatnim  roku,  a  aktualnie  trwają  prace  nad  dwutomową  publikacją  ich  rezultatów.
Ponadto ogłoszono  i wręczono nagrodę w anonsowanym na  internetowej stronie TUP
konkursie  Gerd  Albers  Award  na  publikację  z  zakresu  urbanistyki  i  gospodarki
przestrzennej  oraz  rozstrzygnięto  konkurs  dla młodych  planistów    -  Routledge  Prize
2007  na  plakat  kongresowy.  Na  zakończenie  delegacja  chińska  zaprezentowała
specjalnie przygotowany, multimedialny pokaz współczesnych osiągnięć Kraju Środka,
zapraszając na 44 kongres ISoCaRP do 6-milionowego miasta Dalian. Odbędzie się on
równolegle ze zjazdem Urban Planning Society of China 19-23 września 2008 r., a jego
tematem  będzie  „Rozwój  miast  bez  rozpraszania.  Droga  do  zrównowaŜonej
urbanizacji.  (Urban  Growth  without  Sprawl.  A  Way  Towards  Sustainable
Urbanization)”.  Myślę,  Ŝe  zderzenie  tak  róŜnych  kultur  na  poolimpijskim  poligonie
będzie bardzo interesującym doświadczeniem.
Tags: Konferencja
 

Logowanie

Zalogowani użytkownicy uzyskują dostęp do nowych pozycji w menu i kalendarium, a członkowie TUP mają możliwość pisania artykułów na stronie