Towarzystwo Urbanistów Polskich

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Artykuły i opinie > Europeizacja gospodarki przestrzennej w Polsce zarys propozycji założeń nowej ustawy - Krytyka Ustaw

Europeizacja gospodarki przestrzennej w Polsce zarys propozycji założeń nowej ustawy - Krytyka Ustaw

Email Drukuj PDF
Spis treści
Europeizacja gospodarki przestrzennej w Polsce zarys propozycji założeń nowej ustawy
Ustawy okresu transformacji
Krytyka Ustaw
Nowa Ustawa czy ...?
Antyeuropejskość dotychczasowych Ustaw
Podstawy gospodarek UE
Kierunki myślenia Komisji EU
Zarys założeń nowej Ustawy
Związki z towarzyszącymi ustawami
Planowanie zagospodarowania przestrzennego jako proces zintegrowany
Ciągłość procesu planowania/zagospodarowania
Materialne cele Ustawy
Planowość rozwoju przestrzennego osadnictwa
Uwzględnienie problematyki środowiska w planowaniu zagospodarowania
System planowania zagospodarowania przestrzennego
Hierarchiczność planów zagospodarowania przestrzennego
Przepisy (wskaźniki) urbanistyczne
Dopuszczalność wydawania decyzji w przypadku braku planu zagospodarowania
Udział obywateli w procesach planowania i zagospodarowania
Instrumenty realizacji planu
Nadzór urbanistyczny
Polityka terenowa
Ekonomiczne konsekwencje planów szczegółowych
Finansowanie podejmowanych przez gminę prac planistycznych
Baza informacyjna do sporządzania planów i monitoring ich realizacji
Popieranie rozwoju wiedzy i nauki
Potrzeby kadrowe
Edukacja społeczeństwa
Krytyczne warunki przygotowania projektu nowej Ustawy
Bibliografia
Wszystkie strony

Krytyka Ustaw i ich ewolucja

Krytyka ustaleń obu Ustaw (1994 i 2003) wywodziła się z części środowiska fachowego oraz (głównie) ze strony samorządów terytorialnych, odpowiedzialnych bezpośrednio za realizację postanowień Ustaw w nowym systemie zarządzania państwem. Do krytyków Ustawy 2003 dołączył potężny adwersarz w postaci lobby producentów materiałów budowlanych i deweloperów. Pod wpływem tych grup interesu władze polityczne uznały ex ante, że decydującą barierą w rozwoju budownictwa są regulacje dotyczące planowania przestrzennego, prawo budowlane i geodezyjne oraz prawo ochrony środowiska. Przyjmując za punkt wyjścia te populistyczne hasła, mające mało wspólnego z rzeczywistymi „barierami” inwestycyjnymi, kolejne – zmieniające się jak w kalejdoskopie resorty – podjęły hektyczne próby likwidacji „barier”, tkwiących jakoby w regulacjach dotyczących planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz w prawie budowlanym. I tak:

  • Ministerstwo Gospodarki i Pracy powołało Zespół ds. usprawnienia procesu inwestycyjnego (marzec 2004). Opracował on w ciągu kilku miesięcy – w ścisłej współpracy z przedstawicielami inwestorów i organizacji przedsiębiorstw budowlanych – projekt nowej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (lipiec 2004). Do w/w Zespołu nie włączono innych aktorów gospodarki przestrzennej. Ten wycinkowy skład zespołu prowadził z natury rzeczy do koncentracji na sprawach doraźnych, negowania gospodarki przestrzennej jako działalności „przekrojowej” (a więc nie tylko budowlanej), ograniczenia projektu jedynie do spraw planowania w gminie i pominięcia innych poziomów planowania (wojewódzkiego, krajowego, resortowego), wreszcie niedostrzegania problematyki zagospodarowania w aspekcie integracji europejskiej. Opracowany projekt., firmowany przez Ministerstwo Gospodarki, w którego formalnej kompetencji nie leżały sprawy zagospodarowania przestrzennego, spotkał się z ostrą krytyką zarówno środowisk fachowych, jak i samorządowych – zgłoszono do niego niemal 600 zastrzeżeń i poprawek;
  • Ministerstwo Infrastruktury, do którego „przesunięto” sprawy gospodarki przestrzennej, podjęło prace nad projektem nowej Ustawy powierzając jego przygotowanie (znowu) grupie lobbystów. Rok 2005 był szczególnie obfity w nowe propozycje, a także ich krytykę parlamentarną i (zwłaszcza) ze strony środowisk fachowych, które w tym celu połączyły się nawet w tak żartobliwe zwaną grupę G8, skupiającą osiem organizacji twórczych i zawodowych. W pewnym momencie istniały aż cztery projekty ustawy: rządowy (Min. Gospodarki), samorządowy, tzw. poselski oraz projekt Izby Architektów, a także ogólne założenia koncepcji ustawy o jakości architektury lansowane przez Polską Rade Architektury, nakładającą się w znacznym stopniu tematycznie z projektami ustaw dotyczącymi gospodarki przestrzennej. Ministerstwo Infrastruktury zostało rozwiązane w drugiej połowie 2005 roku;
  • Ministerstwo Transportu i Budownictwa (powstałe 31.10.05), do którego przeniesiono problematykę gospodarki przestrzennej, kontynuowało w pewnym zakresie prace nad nową ustawą;
  • Ministerstwo Budownictwa (powstałe 31.06.06) utworzone w efekcie umowy koalicyjnej (PiS, Samoobrona i LPR) przygotowało projekt nowej ustawy o planowaniu przestrzennym (08.08.06), który został rozesłany do konsultacji społecznych. Spotkał się on z krytyką powołanej w międzyczasie (wrzesień 2006) GKUA, która opowiedziała się zdecydowanie za ograniczeniem zakresu prac do nowelizacji Ustawy 2003 (Opinia z 04.10.06 i Suplement z 25.10.06) oraz zaleciła równoległe podjęcie prac nad systemową reformą całej gospodarki przestrzennej i planowania przestrzennego. Podjęte przez Ministerstwo dalsze prace zostały ograniczone do częściowej („najbardziej pilnej”) nowelizacji Ustawy 2003, prawdopodobnie nie bez wpływu stanowiska GKUA. Jednocześnie zapowiedziano podjęcie prac nad całościową zmianą ustawy o planowaniu przestrzennym i ich zakończenie do połowy 2007 roku. Nowy projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i niektórych innych ustaw (06.12.06) został „umiarkowanie pozytywnie” zaopiniowany przez GKUA w styczniu b.r. (17.01.07).

Patrząc retrospektywnie na tę ekwilibrystykę instytucjonalną i powstające projekty ustawy dotyczącej gospodarki przestrzennej wypada zauważyć, ze były one (i są nadal) pozbawione systematycznie sformułowanych założeń (uważano zapewne, że są one oczywiste), zdominowane przez pomysły grupy lobbystów oraz ignorujące praktykę państw „starej” Wspólnoty Europejskiej i koncepcje rozwinięte w ramach prac Komisji Europejskiej w ciągu ostatnich 20 lat. W kraju wystąpiła zatem sytuacja trudno wyobrażalna w państwach „starej” Unii Europejskiej, gdzie projekty ustaw są reguły przygotowywane przez fachowy (nie polityczny) personel odpowiedniego ministerstwa dysponujący aktualną europejską wiedzą, przy szerokim wsparciu przez zespoły ekspertów. Projekt taki staje się dopiero w procesie legislacyjnym przedmiotem dyskusji i oddziaływania lobbystycznego. W Polsce przyjęto, jak widać zasady całkowicie odwrotne, przyznając do niedawna wiodącą rolę organizacjom lobbystycznym, przy ograniczaniu roli resortu niemal do sui generis sekretariatu tych organizacji i marginalizując całkowicie stanowisko środowisk fachowych. Dopiero od końca 2006 roku zarysowała się tendencja do odejścia od tej kuriozalnej sytuacji, związana – jak się wydaje – z nową obsada polityczną odpowiedzialnego Ministerstwa (tym razem Budownictwa), a zwłaszcza z reaktywacją GKUA (październik 2006). Powstaje pytanie, czy będzie to tendencja trwała.



 

Logowanie

Zalogowani użytkownicy uzyskują dostęp do nowych pozycji w menu i kalendarium, a członkowie TUP mają możliwość pisania artykułów na stronie