Towarzystwo Urbanistów Polskich

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Artykuły i opinie > Europeizacja gospodarki przestrzennej w Polsce zarys propozycji założeń nowej ustawy - Nowa Ustawa czy ...?

Europeizacja gospodarki przestrzennej w Polsce zarys propozycji założeń nowej ustawy - Nowa Ustawa czy ...?

Email Drukuj PDF
Spis treści
Europeizacja gospodarki przestrzennej w Polsce zarys propozycji założeń nowej ustawy
Ustawy okresu transformacji
Krytyka Ustaw
Nowa Ustawa czy ...?
Antyeuropejskość dotychczasowych Ustaw
Podstawy gospodarek UE
Kierunki myślenia Komisji EU
Zarys założeń nowej Ustawy
Związki z towarzyszącymi ustawami
Planowanie zagospodarowania przestrzennego jako proces zintegrowany
Ciągłość procesu planowania/zagospodarowania
Materialne cele Ustawy
Planowość rozwoju przestrzennego osadnictwa
Uwzględnienie problematyki środowiska w planowaniu zagospodarowania
System planowania zagospodarowania przestrzennego
Hierarchiczność planów zagospodarowania przestrzennego
Przepisy (wskaźniki) urbanistyczne
Dopuszczalność wydawania decyzji w przypadku braku planu zagospodarowania
Udział obywateli w procesach planowania i zagospodarowania
Instrumenty realizacji planu
Nadzór urbanistyczny
Polityka terenowa
Ekonomiczne konsekwencje planów szczegółowych
Finansowanie podejmowanych przez gminę prac planistycznych
Baza informacyjna do sporządzania planów i monitoring ich realizacji
Popieranie rozwoju wiedzy i nauki
Potrzeby kadrowe
Edukacja społeczeństwa
Krytyczne warunki przygotowania projektu nowej Ustawy
Bibliografia
Wszystkie strony

Nowa Ustawa czy fragmentaryczna nowelizacja obecnej

Od początku okresu transformacji ustrojowej zarówno sfery polityczne, jak i środowisko fachowe przyjęły jako aksjomat likwidację ostatniej Ustawy o planowaniu przestrzennym (1984) okresu realnego socjalizmu i nieodzowność przygotowania nowej – o zmienionej nazwie – odpowiadającej nowym realiom ustrojowym. Ta podstawowa decyzja była bardziej przejawem procesu odreagowywania poprzedniego systemu niż rzeczowej analizy przydatności (częściowej, zwłaszcza w zakresie merytorycznym i systemu planów) Ustawy 1984, która była – o czym mało kto dziś wie – inteligentną adaptacją regulacji RFN (a więc państwa kapitalistycznego i demokratycznego) do warunków państwa socjalistycznego.
W ramach analizy i krytyki przyjętej Ustawy 1994 stanowisko większości środowiska fachowego reprezentowane przez TUP wskazywało na konieczność ograniczenia się do niezbędnej nowelizacji i powstrzymania się od przedstawiania projektu nowej Ustawy tak długo, póki nie zostaną przeprowadzone wspomniane wyżej zasadnicze prace analityczne, oceniające i porównawcze. Podobne stanowisko przedstawiał TUP w odniesieniu do Ustawy 2003 oraz projektów zgłaszanych poza resortem odpowiedzialnym (przynajmniej teoretycznie) za zagospodarowanie przestrzenne.
Inny pogląd reprezentowała część środowiska fachowego związana z przygotowaniem projektu Ustawy 2003, uważając że wymaga ona jedynie „napraw gwarancyjnych”, co – jak można się domyślać – wynika z wiary, że Ustawa ta w swojej istocie załatwia wszystkie problemy krajowej gospodarki przestrzennej. Późniejsze zawirowania w procesie przygotowania następnych projektów Ustaw doprowadziły jednak do zmiany tego stanowiska, jak to wynika z Opinii i Suplementu GKUA (04.10.06). Mówi się w nich jednoznacznie o nowelizacji Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wskazując jej niezbędny zakres. Jednocześnie wspomniany dokument wskazuje na konieczność określenia „celów, trybu prac, harmonogramu i zadań rządu w zakresie przeprowadzania kompleksowej, systemowej reformy całej sfery gospodarki przestrzennej oraz planowania przestrzennego…” (p. 14.). Powinno to nastąpić przed przystąpieniem do prac legislacyjnych zmieniających system planowania przestrzennego (p. 3.).
Tak więc przedmiotem obecnych prac jest nowelizacja, która według deklaracji resortu Budownictwa ma być opracowana i przyjęta przez Parlament w szybkim trybie. Natomiast prace nad nową Ustawą mają być prowadzone w sposób systematyczny, co będzie wymagać – jak słusznie zauważono w Opinii GKUA – dłuższego okresu czasu (wskazany przez resort termin połowy roku 2007 jest nierealny). Niebezpieczeństwo, jakie się w tym układzie rysuje polega na tym, że przyjęcie nowelizacji obecnej Ustawy może spowodować zanik zainteresowania polityków i resortu pracami nad nową Ustawą trwający tak długo, póki niedostateczne efekty nowelizacji zostaną zauważone. Bowiem problem nie polega na wprowadzeniu korekt, lecz ma charakter bardziej fundamentalny. Obrazowo mówiąc, obecna Ustawa przypomina samochód, który ma motor (deweloperzy i właściciele gruntów), przekładnię i koła (różne regulacje prawne), ale nie ma kierownicy (priorytetu dobra wspólnego). Stąd można spodziewać się, że usprawnianie przekładnie i kół nie wiele zmieni w podstawowym kierunku działania znowelizowanej Ustawy.



 

Logowanie

Zalogowani użytkownicy uzyskują dostęp do nowych pozycji w menu i kalendarium, a członkowie TUP mają możliwość pisania artykułów na stronie