Towarzystwo Urbanistów Polskich

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Articles and statements > Przestrzeń publiczna a jakość życia i zamieszkiwania - Rynkowy „produkt mieszkaniowy” a przestrzeń publiczna

Przestrzeń publiczna a jakość życia i zamieszkiwania - Rynkowy „produkt mieszkaniowy” a przestrzeń publiczna

E-mail Print PDF
Article Index
Przestrzeń publiczna a jakość życia i zamieszkiwania
Karta Przestrzeni Publicznej
Rynkowy „produkt mieszkaniowy” a przestrzeń publiczna
Dokumenty europejskie
Wnioski legislacyjne
Wnioski końcowe
All Pages

 

Rynkowy „produkt mieszkaniowy” a przestrzeń publiczna

W Stanach Zjednoczonych – państwie o najbardziej rozwiniętym rynku nieruchomości - wobec narastającej krytyki nowo realizowanych zespołów zabudowy mieszkaniowej, w których jakość życia była oceniana niżej niż w zespołach o „tradycyjnej” urbanistyce, IV. Kongres Nowej Urbanistyki USA przyjął w 1996 r. „Kartę Nowej Urbanistyki”. Napisano w niej m. in.:
„KONGRES NOWEJ URBANISTYKI widzi niedoinwestowanie obszarów śródmiejskich, chaotyczne rozpraszanie się zabudowy, narastającą segregację ekonomiczną i społeczną, pogarszający się stan środowiska naturalnego, zmniejszanie się obszarów rolnych i otwartych oraz degradację zabudowy stanowiącej społeczne dziedzictwo, jako jedno złożone wyzwanie dla budowania wspólnoty.
OPOWIADAMY SIĘ za rewaloryzacją istniejących centrów miejskich oraz samych miast w spójnych regionach metropolitarnych, za przekształceniem rozproszonej zabudowy podmiejskiej we wspólnoty sąsiedzkie tworzące różnorodne dzielnice, za ochroną środowiska naturalnego oraz zastanego dziedzictwa kulturowego.
(...)
Postulujemy restrukturyzację polityki społecznej i praktyk rozwojowych wedle następujących zasad: dzielnice powinny być zróżnicowane pod pełnionych funkcji oraz grup mieszkańców; wspólnoty te powinny być projektowane z myślą o pieszych, transporcie publicznym i ruchu samochodowym; elementem kształtującym miasta powinny być obszary publiczne i instytucje wspólnotowe wyraźnie przestrzennie określone i powszechnie dostępne; przestrzenie miejskie powinny być kształtowane przez projektowanie architektoniczne i krajobrazowe eksponujące lokalną historię, klimat, ekologię oraz tradycję budowlaną. (…)
Domagamy się, aby polityka społeczna, praktyka deweloperska, planowanie urbanistyczne oraz procesy projektowe kierowały się następującymi zasadami ( m.in.):
Dzielnica [tj.: zróżnicowana jednostka mieszkaniowa małych i dużych miast] (…) m.in.: 13. Szeroki wachlarz typów i cen mieszkań dostępnych w jednej dzielnicy, umożliwi ludziom różnego wieku, pochodzenia i dochodów nawiązywanie codziennych kontaktów wzmacniających więzi osobiste i obywatelskie, istotne dla prawdziwej społeczności lokalnej. (…) 18. Różnorodne tereny zieleni, od ogródków jordanowskich i skwerów do boisk i ogrodów publicznych powinny stanowić wyposażenie dzielnic. Przestrzenie chronione i otwarte powinny być wykorzystywane do wyodrębniania oraz połączenia poszczególnych dzielnic i stref.
Kwartał, ulica, budynek;
19. Podstawowym zadaniem projektowania architektury i krajobrazu miejskiego jest przestrzenne zdefiniowanie ulic i przestrzeni publicznych, jako obszarów wspólnego użytkowania.
[pełny tekst Karty Nowej Urbanistyki]

Po ponad 10 latach od realizacji pierwszych projektów zespołów mieszkaniowych w oparciu o pryncypia zapisane w Karcie Nowej Urbanistyki lokalne amerykańskie rynki nieruchomości pozytywnie zweryfikowały te zasady. Pomimo głębokiego kryzysu tych rynków nieruchomości w takich zespołach – w przeciwieństwie do realizowanych w „typowo” amerykański sposób (ekstensywna, rozproszona zabudowa, bez przestrzeni publicznych, z wszelkimi preferencjami dla ruchu samochodowego kosztem ruchu pieszego i komunikacji zbiorowej) – prawie zupełnie nie straciły na wartości !
Podobne zjawiska występują na europejskich rynkach nieruchomości, zaś prostą „marketingową” reakcją deweloperów na rynkowy mechanizm (w którym jakość „urbanistyczna” bezpośrednio pozytywnie wpływa na wartość poszczególnych nieruchomości) jest coraz powszechniejsze promowanie produktów mieszkaniowych przy użyciu terminu „miasteczko” (zamiast dotychczasowego „osiedle”), do tego zwykle z określeniami typu „ekologiczne”, „zielone” lub nawiązującymi do pozytywnie się kojarzących nazw własnych tradycyjnie ukształtowanych, prestiżowych zespołów mieszkaniowych dzielnic i miast. Niestety jest to często tylko „chwyt marketingowy” (w więc właściwie oszustwo…), gdyż wiele z tak reklamowanych nowych zespołów mieszkaniowych ma niewiele (lub wręcz nic !) wspólnego z przestrzenią i jakością „miasteczek”. Zwykle brak w nich przestrzeni publicznych – tak towarzyszących zabudowie, jak ogólnodostępnych terenów urządzonej zieleni, podstawowych lokalnych usług, komunikacji publicznej itd. … Jest to rezultat realizacji takich zespołów zabudowy na podstawie starszych ogólnikowych „elastycznych” planów miejscowych (w których nie ustalano wymagań dotyczących kształtowania przestrzeni publicznej), albo częściej – na podstawie decyzji o warunkach zabudowy wydawanych dla wielkich terenów (czasem nawet dziesiątków hektarów !), a nie (jak to zakładał ustawodawca) – dla pojedynczych działek budowlanych położonych w granicach obszarów już co najmniej częściowo zurbanizowanych.



 

Logowanie

Zalogowani użytkownicy uzyskują dostęp do nowych pozycji w menu i kalendarium, a członkowie TUP mają możliwość pisania artykułów na stronie