Towarzystwo Urbanistów Polskich

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Zwyczajne Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Oddziału TUP w Białymstoku

Email Drukuj PDF

Dnia 19 kwietnia 2018 r. odbyło się Zwyczajne Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Oddziału TUP w Białymstoku, podczas którego wybrano Zarząd Oddziału w składzie:

Prezes

dr inż. arch. Jerzy Tokajuk

Wiceprezes

mgr inż. Marek Fiedoruk

Sekretarz

mgr inż. arch. Elżbieta Cukrowska

Skarbnik

mgr inż. arch. Marta Ramotowska

Członkowie Zarządu

mgr inż. arch. Andrzej Chwalibóg

dr hab. inż. arch. Bartosz Jarema Czarnecki

mgr inż. Emilia Klima

 

XI Podlaskie Forum Urbanistów. Trzecie wydanie Polskiej Polityki Architektonicznej

Email Drukuj PDF

Trzecie wydanie POLSKIEJ POLITYKI ARCHITEKTONICZNEJ koncentruje się na jakości przestrzeni, w której żyjemy, dlatego publikacja jest zaadresowana przede wszystkim do samorządów terytorialnych, patronując bezpośredniemu zaangażowaniu użytkowników i twórców swego otoczenia.

Więcej…
 

X PODLASKIE FORUM URBANISTÓW

Email Drukuj PDF

X Podlaskie Forum Urbanistów poświęcone było zagadnieniom wykorzystania potencjału przyrodniczego w planowaniu przestrzennym i zarządzaniu miastem.

W prezentacjach przygotowanych przez mgr inż. Marka Fiedoruka (Departament Urbanistyki Urzędu Miejskiego w Białymstoku) i dr hab. Piotra Banaszuka prof. nzw. PB (Wydział Budownictwa i Inżynierii Środowiska Politechniki Białostockiej) zostały przedstawione problemy związane z wykorzystaniem i ochroną zasobów środowiska, występujące w rozwoju miasta. Zwrócono uwagę na zagadnienia planowania przestrzennego i rozbudowy infrastruktury technicznej, a szczególnie retencjonowania i odprowadzania wód opadowych.

Prelegenci m.in. wyjaśnili przyczyny i mechanizmy występowania podtopień w czasie opadów nawalnych i wskazali możliwości zapobiegania i neutralizowania skutków tych zjawisk.

W dyskusji wzięli udział zaproszeni goście:

mgr inż. Beata Bezubik - dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku,

prof. dr hab. Halina Car - prodziekan ds. rozwoju Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku,

dr hab. Elżbieta Jekatierynczuk - Rudczyk - kierownik Zakładu Ochrony Środowiska Instytutu Biologii Uniwersytetu w Białymstoku,

mgr inż. Ewa Kułakowska - zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Białymstoku,

prof. dr hab. inż. arch. Piotr Lorens - prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Urbanistów Polskich.

Generalny wniosek z Podlaskiego Forum Urbanistów sprowadza się do stwierdzenia, że powinna zmienić się społeczna świadomość nastawienia do sposobu wykorzystania zasobów przyrody i kształtowania przestrzeni dla poprawy funkcjonalności środowiska miejskiego.

Konieczne jest wdrożenie istniejących koncepcji wielofunkcyjnego systemu przyrodniczego miasta, który, oprócz zadań estetyczno-rekreacyjnych, będzie służył wielu innym funkcjom ekosystemowych, w tym związanych z gospodarką wodną.

W skład systemu wchodziłyby rozproszone struktury przyrodniczo-inżynieryjne różnej wielkości, połączone w sieć: np. zielone dachy, niecki i rowy infiltracyjne, łąki kwietne, ogrody, okresowe zbiorniki wodne, mokradła podczyszczające wodę opadową i wieńcząca całość dolina rzeki Białej.

Dzięki rozszerzaniu zastosowań systemu przyrodniczego będziemy mogli tworzyć wokół miejsc zamieszkania środowiska bardziej przyjazne i lepiej zintegrowane z naturą, a przestrzeń miasta stanie się środowiskiem mniej wyizolowanym i zależnym od sprawności rozwiązań technicznych.

 

X PODLASKIE FORUM URBANISTÓW

Email Drukuj PDF

 

IX PODLASKIE FORUM URBANISTÓW

Email Drukuj PDF

Treść wystąpienia kol. Andrzeja Chwaliboga na IX Podlaskim Forum Urbanistów:

"Proponuję poniższe motto, choć nie znam autora.

Problemy uparte należy rozwiązywać znajdując ich przyczynę i do czego prowadzą - wówczas ujawni się ich ukryta istota. Czasami wszystko zależy od jednego słowa i na nim się skupia powszechna uwaga. Tym szczególnym słowem, w dzisiejszej globalizacji (również problemów) stała się r z e c z y w i s t o ś ć .

Architektura, urbanistyka, planowanie przestrzenne, to  r z e c z y w i s t o ś ć  s t w a r z a n a  p r z e z  l u d z i . Takie określenie przedmiotu naszych rozważań, umożliwia wykorzystanie potencjału, który rozwinęliśmy w sobie, próbując od zarania dziejów rozpoznać rzeczywistość. Podkreśla także realność obiektu, co umożliwia jego obiektywne ujęcie, a fakt, iż jesteśmy tych rzeczy wytwórcami, może nam w tym dopomóc. Jednak tylko częściowo, albowiem problem w swej istocie dotyczy nie samej rzeczy, lecz jej o c e n y  i w większym stopniu dotyczy tego, j a k a  r z e c z  b ę d z i e, a  n i e  j a k a  j e s t. Czyli wchodzimy w krąg zagadnień sądzenia i ustaleń, jaka ma być rzeczywistość, a wiemy, że jest to źródło permanentnej niezgody. Należy dodać, że pierwsze (sądzenie) i drugie (ustalanie tego co będzie) dotyczy tego co jest w nas, więc c a ł y  p r o b l e m  mi e ś c i  si ę w  ś w i e c i e  s u b i e k t y w n y m.

Przy tej konstatacji zatrzymajmy się. Godząc się z powszechnym dziś poglądem, że sądy nasze są subiektywne, nie musimy od razu przyjmować, iż są one na tyle niepewne, by je dyskryminować. Skąd bowiem mamy wiedzieć, że nie posiadamy zmysłu estetycznego, podobnego do innych, których obecności i funkcjonowania nie kwestionujemy - a może to trening, trwający wieki, doprowadził do jego zaniku i jest dziś inaczej niż było w czasach, kiedy powstawały niekwestionowane dzieła architektury? Zauważmy, że sądy dotyczące tego co ma być, są
n i e u n i k n i o n e, tak jak rzeczywistości, która nas czeka. Można pozwolić sobie na skwitowanie, że dopiero takie myślenie ma sens. Na pewno więc dotykamy głębszego i bardziej złożonego problemu niż oglądanie samej architektury, a szczególnie gdy dotykamy kwestii porządków regulujących ustalanie tego  c o  b y ć  p o w i n n o . Oprócz wspomnianego kontekstu racjonalnego, pozostaje jeszcze tajemnica twórczości.

Z moich porażek zawodowych, przypominam sobie następujące doświadczenie: pracowałem z maksymalnym zaangażowaniem woli oraz umysłu. Włożyłem do projektu wszystko co wiedziałem i co zdawało mi się niezbędne, więc projekt powinien być - z mojego punktu widzenia - najlepszy z możliwych. Jednak nie był, bo  c z e g o ś  mu zabrakło, wydał mi się paskudny. Tym zdaniem chciałem zasygnalizować konieczność zgody pomiędzy pięknem rozumnym, a tym co przychodzi bezwiednie i pozostaje tajemnicą. W antyku, mówiono o harmonii myśląc o symmetrii (polegającej na matematycznej proporcji) i o eurytmii (budzącej odczucie); stawiano je koło siebie, bo  o b y d w a pojęcia prowadziły do tego samego, do piękna obiektywnego. Dziś używamy pojęcia ładu przestrzennego, definiowanego (w zakresie estetycznym) również za pomocą harmonii, nie wyjaśniając co ona oznacza. Tak dziś formułujemy wymagania estetyczne wobec tego, co pozwalamy budować. Mam nadzieję, że prezentacja wyjątkowej twórczości prof. Budzyńskiego przekona nas do idei, która sięga głębiej i w pełni wykorzystuje argumenty zarówno sztuki racjonalnej, jak i tajemnicy piękna.

Przechodząc do uporządkowania mojej wypowiedzi, proponuję rozważyć co następuje:

1. Myśląc o architekturze, jako o rzeczywistości, otwieramy  m o ż l i w o ś c i  k o r z y s t a n i a  z  p o t e n c j a ł u, który wytworzyliśmy w sobie rozpoznając ją i przekształcając na swoje potrzeby, co było początkiem cywilizacji.

2. Dziś wiemy, że trzeba to czynić harmonijniej, ale widać, że odbywa się to kosztem podmiotowości człowieka i przesunięciem w stronę jego  p r z e d m i o t o w o ś c i  (wbrew powszechnie głoszonym hasłom), czego wyrazem jest paradoks: daje się zauważyć bowiem zwiększenie zakresu wolnej woli ludzkiej w domenie natury, a zmniejszenie treści humanistycznych w przestrzeni kultury.

3. To, co jest tajemnicą w tworzeniu architektury - w szerokim rozumieniu, a stanowi okoliczność istotnie wpływającą na jej rozwiązania, powinno mieć zapewnioną obecność
w teorii, twórczości i w praktyce, stanowiących  s y n t e z ę .

4. Dążenie do likwidacji granic, widząc w tym wyzwolenie, należy czynić rozważnie, pamiętając o roli g r a n i c i o bytach, których one chronią (na to współczesność jest wrażliwa), umożliwiając także zachowanie integralności elementów, a dzięki temu tworzenie kompozycji (pamiętajmy, że rzeczywistość jest kompozycją). Należy pomyśleć o specjalizacji; być może w ramach nauki – w ontologii lub prakseologii, powinna funkcjonować jakaś limitologia?

5. Sztuka rozumna i potencjał twórczości wydają się zanikać w wyniku działania rynku - coraz skuteczniej sterują doskonalone techniki oddziaływania na wolę ludzką, kierując ku doraźnej konsumpcji, polegającej na zaspokajaniu potrzeb biologicznych, co sygnalizuje pkt. 2. Widzę w związku z tym problemem zadania dla  e d u k a c j i,  p o l i t y k i
i  l e g i s l a c j i .

6. Daje się zauważyć wyprzedzające działanie tworzenia popytu, które prowadzi do uzależnienia podaży od pracy nad odbiorcą, psując naturalną więź popularności z jakością pracy twórców - tworzy się pseudo-sztuka. Wydaje się, że nie zdajemy sobie sprawy ze skutków, szczególnie groźnych w twórczości architektonicznej. Ta ukryta rewolucja - zawsze nowe z rąk ludzkich na świat przynosiła twórczość, teraz, to nowe ustalają ci, którzy urabiają gusta. A więc znowuż zadania dla  e d u k a c j i,  p o l i t y k i  i  l e g i s l a c j i .

Po tych słowach - już na zakończenie - jestem zmuszony zadać pytanie: kim są autorzy tej szeroko rozumianej architektury? A rozszerzając pytanie - w kontekście popularność partycypacji i pozostałych skutków demokracji, co i kto, jest naprawdę odpowiedzialne za stan dzisiejszych miast?"

 


Strona 1 z 3

Logowanie

Zalogowani użytkownicy uzyskują dostęp do nowych pozycji w menu i kalendarium, a członkowie TUP mają możliwość pisania artykułów na stronie